Wodzisławscy policjanci prowadzą postępowanie w sprawie niebezpiecznego incydentu, do którego doszło na zamarzniętym zbiorniku wodnym przy ulicy Młodzieżowej. Samochód wjechał tam na lód, który nie wytrzymał ciężaru pojazdu. Auto zatonęło, a nagranie zdarzenia trafiło do internetu.
Nagranie z samochodem poruszającym się po skutej lodem tafli pojawiło się w sieci na jednej z popularnych platform. Początkowo mogło sprawiać wrażenie materiału wygenerowanego przez sztuczną inteligencję, jednak policjanci postanowili zweryfikować jego autentyczność. Mundurowi ustalili dokładne miejsce zdarzenia i skierowali tam strażaków, którzy potwierdzili obecność zatopionego pojazdu.
Funkcjonariusze dotarli do właściciela auta, a także ustalili, kto kierował pojazdem w czasie niebezpiecznego „rajdu”. 45-letni mieszkaniec powiatu wodzisławskiego oraz 29-letni mieszkaniec Rybnika złożyli wyjaśnienia. Z ich relacji wynika, że za kierownicą siedział starszy z mężczyzn. Gdy samochód zaczął tonąć, zdołał się z niego wydostać. Obaj przyznali, że nie spodziewali się, iż lód okaże się zbyt cienki.
Telefon, którym nagrano zdarzenie, został zabezpieczony. Jak się okazało, autor filmu założył specjalnie nowe konto, by opublikować materiał w internecie. Do zdarzenia doszło w minioną sobotę.
Obecnie policja prowadzi czynności pod kątem narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, za co grozi do 3 lat więzienia. Sprawdzane są także ewentualne naruszenia przepisów ustawy o ochronie środowiska oraz kodeksu wykroczeń.
Kluczową kwestią pozostaje potwierdzenie, że w pojeździe nie znajdowały się inne osoby. Na miejscu pracować będzie Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-nurkowego, która sprawdzi wnętrze pojazdu i podejmie próbę jego wydobycia z dna zbiornika.
Red.
Źródło: Policja Śląska




