Po pożarze kurnika, do którego doszło 13 grudnia 2025 roku, pojawił się apel o wsparcie dla strażaka z OSP Wrzosy-Brzeziny i jego rodziny. W ogniu zginęło 20 tysięcy trzydniowych piskląt, a budynek wraz z wyposażeniem spłonął doszczętnie.
Z opisu zbiórki opublikowanej na pomagam.pl wynika, że w pożarze spłonął kurnik, w którym znajdowało się 20 tysięcy trzydniowych piskląt. Ogień miał objąć cały obiekt – budynek o powierzchni 1800 m² uległ całkowitemu zniszczeniu.
Pomoc dotyczy Marcina Kluby, strażaka z Ochotniczej Straży Pożarnej Wrzosy-Brzeziny. Jak możemy przeczytać strażak na co dzień angażował się w działania na rzecz mieszkańców, a strażacką służbę kontynuował, idąc – jak opisano – śladem ojca Marka, również strażaka.
W apelu przypomniano także, że w ubiegłym roku Marcin Kluba walczył z chorobą onkologiczną. Teraz, po pożarze, rodzina została bez jedynego źródła utrzymania.
Jak przekazano, straty dotyczyły nie tylko samej konstrukcji budynku. Ogień miał zniszczyć również paszociągi, zraszacze, wentylację, a także całe wyposażenie, instalacje i inne elementy niezbędne do prowadzenia hodowli. Autorzy apelu podkreślali, że był to dorobek dwóch pokoleń „strażaków-rolników”, budowany przez lata pracy. Link do zbiórki znajdziesz tutaj.
O całej sprawie pisaliśmy tutaj – Pożar kurnika pod Kłobuckiem. Ogień pochłonął 23 tysiące kurczaków [ZDJĘCIA]
Red.




