Zawierciańscy policjanci interweniowali w sprawie nieletnich, którzy spożyli alkohol. Jedna z nastolatek trafiła do szpitala, a funkcjonariusze badają, jak zakazany trunek znalazł się w rękach młodzieży.
Wczoraj po godzinie 17:00 zawierciańscy policjanci otrzymali zgłoszenie o nastolatce potrzebującej pomocy. Zgłaszająca kobieta zauważyła dziewczynę, która była pod wpływem alkoholu lub innych substancji. Nastolatka była w złym stanie, wymiotowała i kontakt z nią był utrudniony. Policjanci znaleźli ją leżącą przy ulicy ks. kard. Wyszyńskiego, a obok stała kobieta, która widziała, jak dziewczyna spożywała alkohol z innymi osobami. Wezwano pomoc medyczną, a załoga ambulansu zdecydowała o przewiezieniu 16-latki do szpitala.
Podczas interwencji pojawiła się kobieta z synem, który przyznał, że pił alkohol z hospitalizowaną dziewczyną i inną koleżanką. Matka nie zgodziła się na badanie trzeźwości syna, ale ten przyznał, że wypił kilka łyków. Policjanci dotarli także do trzeciej uczestniczki zdarzenia, 15-latki, która miała ponad promil alkoholu we krwi i została przekazana ojcu.
Policja ustaliła, że dziewczynie w szpitalu nie zagraża niebezpieczeństwo, choć była pod znacznym wpływem alkoholu. Funkcjonariusze prowadzą dochodzenie, aby ustalić, skąd młodzież zdobyła alkohol. O zdarzeniu zostanie powiadomiony sąd rodzinny i nieletnich, który podejmie odpowiednie kroki.
red
źródło: Policja Śląska




