Miejsce na Twoją reklamę
22.9 C
Częstochowa
22.9 C
Częstochowa
środa, 16 września, 2026
Reklama burgerowni częstochowa
Reklama pubu częstochowa
Reklama catering częstochowa
Reklama Usługi brukarskie kłobuck
Reklama burgerowni częstochowa
Reklama pubu częstochowa
Reklama catering częstochowa
Reklama Usługi brukarskie kłobuck
miejska.pl – 100 tys. obserwujących

Odeszła Joanna Kołaczkowska – legenda polskiego kabaretu

Kabaret Hrabi poinformował o śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Artystka zmarła po długiej walce z nowotworem. Kabaret Hrabi pożegnał artystkę poruszającym oświadczeniem.

W nocy z 16 na 17 lipca Kabaret Hrabi przekazał wiadomość o śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Artystka, przez lata związana z kabaretem Potem i Hrabi, zmarła po długiej walce z chorobą nowotworową.

„Z ogromnym bólem i smutkiem zawiadamiamy, że odeszła Joanna Kołaczkowska… Nasza Asia” – napisano w oficjalnym oświadczeniu. „Przyszło Jej zmierzyć się z najgorszym i najbardziej agresywnym przeciwnikiem. Walczyła dzielnie, z godnością, z nadzieją. My razem z Nią. Wyczerpaliśmy niestety wszystkie dostępne formy leczenia. Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił”.

Jak podkreślili członkowie Kabaretu Hrabi, Kołaczkowska odeszła w otoczeniu bliskich: „Asia odeszła spokojnie, bez bólu. W otoczeniu najbliższych i przyjaciół – wśród tych, których kochała i którzy kochali Ją bezgranicznie”.

W przeszłości artystka mierzyła się z czerniakiem, którego zdiagnozowano u niej podczas ciąży. W wywiadzie dla ”Gazety Prawnej” w 2019 roku wspominała: „Byłam w czwartym miesiącu, kiedy mi go usuwali. Przeżyłam straszliwy szok, kompletna szajba, przez miesiąc nie pamiętałam, że jestem w ciąży, byłam absolutnie przerażona. Nie wiedziałam, co dalej ze mną będzie, co z dzieckiem, czy nie będą mi robić jakiejś chemii, która będzie mogła mu zaszkodzić. To była rozpacz”.

Śmiertelny wypadek na skrzyżowaniu Legionów i FaradayaCzytaj równieżŚmiertelny wypadek na skrzyżowaniu Legionów i Faradaya

To trudne doświadczenie doprowadziło do rozwoju kancerofobii – silnego lęku przed rakiem. Kołaczkowska opowiadała o tym otwarcie: „Ciągle się bałam, że mam gdzieś raka, co chwila chodziłam do lekarzy i domagałam się nowych badań, prześwietleń, rezonansów, tomografów. W końcu wysłali mnie do psychologa”.

Lęk przed chorobą przeradzał się w głębsze obawy egzystencjalne, którymi podzieliła się z serwisem ”e-teatr”. „Przeżywałam głęboki lęk przed cierpieniem, utratą bliskich, odejściem, ale przede wszystkim przed tym, co to będzie, jak mnie nie będzie. Możliwe, że chodziło mi o utratę kontroli nad tym, co się będzie działo w mojej sprawie. Że nie będę mogła kontrolować, co się będzie o mnie mówiło, czy mnie ktoś będzie pamiętał, co się stanie z moimi rzeczami” – mówiła.

W rozmowie z serwisem e-teatr wyznała również: „I do tej pory mnie przejmuje, co się stanie z moim krzesłem, z moim biurkiem, z moim obrazkiem, z drobiazgami, które są częścią mojej tożsamości. Co się stanie ze zdjęciami, które są dla mnie bardzo ważne?”.

Kabaret Hrabi żegna Kołaczkowską jako osobę, której obecność była „darem”, a talent – „zjawiskiem”. „Zostawiła po sobie ogromną wyrwę, której niczym nie da się zapełnić. (…) Jej talentu nie da się porównać – był zjawiskiem. Jej obecność – darem. Jej odejście – stratą nie do ogarnięcia”.

„Dziękujemy Ci, Asiu. Za śmiech, za wzruszenie, za piękno i dobro, które nosiłaś w sobie i dawałaś światu. Za dobro” – podsumowano w pożegnalnym komunikacie.

Red.

spot_img
spot_img

Popularne na stronie