Miejsce na Twoją reklamę
22.9 C
Częstochowa
22.9 C
Częstochowa
środa, 16 września, 2026
Reklama burgerowni częstochowa
Reklama pubu częstochowa
Reklama catering częstochowa
Reklama Usługi brukarskie kłobuck
Reklama burgerowni częstochowa
Reklama pubu częstochowa
Reklama catering częstochowa
Reklama Usługi brukarskie kłobuck
miejska.pl – 100 tys. obserwujących

Skrócony czas pracy w Polsce w 2026 roku. Dla kogo?

Zakończył się nabór do rządowego programu „Skrócony czas pracy – to się dzieje”. Do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wpłynęło blisko dwa tysiące wniosków od przedsiębiorstw z całego kraju. Do pilotażu zakwalifikowano 90 firm, które obejmą łącznie ponad 5 tysięcy pracowników. Testowanie krótszego czasu pracy ruszy od stycznia 2026 roku.

Zainteresowanie programem przerosło oczekiwania resortu pracy. Nabór zakończył się 15 września, a do projektu zgłosiło się 1994 pracodawców – zarówno prywatnych przedsiębiorców, jak i instytucji publicznych. Jak poinformowało ministerstwo, po analizie formalnej i merytorycznej wybrano 90 podmiotów, które uzyskały dofinansowanie i wezmą udział w pilotażu.

– To ogromny sukces. Zainteresowanie programem pokazuje, że w Polsce dojrzeliśmy do rozmowy o nowoczesnych modelach pracy – powiedziała minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ogłaszając wyniki naboru. – Chcemy sprawdzić, jak krótszy czas pracy wpłynie na zdrowie, motywację i efektywność pracowników, ale także na wyniki samych firm – dodała.

Pilotaż rozpocznie się 1 stycznia 2026 roku i potrwa przez pełny rok. Obecnie trwa etap przygotowawczy – firmy wprowadzają zmiany organizacyjne, aktualizują regulaminy oraz harmonogramy pracy. Każdy z uczestników otrzyma wsparcie finansowe na wdrożenie nowych rozwiązań – nawet do miliona złotych, jednak nie więcej niż 20 tysięcy złotych na jednego pracownika. Cały eksperyment będzie kosztował podatników 50 milionów złotych.

Z danych resortu wynika, że w programie udział weźmie łącznie ponad 5 tysięcy pracowników, reprezentujących różne branże – od przemysłu i usług, po administrację i sektor IT. Część firm zdecydowała się testować model sześciogodzinnego dnia pracy, inne – czterodniowy tydzień pracy.

Śmiertelny wypadek na skrzyżowaniu Legionów i FaradayaCzytaj równieżŚmiertelny wypadek na skrzyżowaniu Legionów i Faradaya

– To nie jest rewolucja z dnia na dzień, tylko przemyślany eksperyment społeczny. Chcemy zebrać twarde dane, a nie tylko opinie. Dopiero na ich podstawie będziemy podejmować decyzje o ewentualnych zmianach w Kodeksie pracy – podkreśliła minister.

Resort zapowiada, że po zakończeniu programu – w maju 2027 roku – opublikowany zostanie raport podsumowujący efekty. Ocenione zostaną m.in. wpływ skróconego czasu pracy na produktywność, zadowolenie pracowników oraz kondycję finansową przedsiębiorstw.

Program „Skrócony czas pracy – to się dzieje” to pierwsze w Polsce tak szerokie badanie dotyczące realnego wpływu skrócenia tygodnia pracy na gospodarkę. Jeśli wyniki będą pozytywne, rząd rozważy wprowadzenie nowych przepisów umożliwiających krótszy czas pracy na stałe.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przyznała w niedawnym wywiadzie w Radiu Zet wprost, że Lewica chciałaby, by w przyszłości czterodniowy system pracy zagościł w naszym kraju na stałe.

Były wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz ostro skrytykował rządowy pomysł skrócenia czasu pracy, nazywając go „kpiną” i „szkodliwym eksperymentem”. Jego zdaniem w kraju, który wciąż goni gospodarczo bogatsze państwa, ograniczanie liczby godzin pracy to działanie nieracjonalne i groźne dla wzrostu gospodarczego. Balcerowicz argumentował, że dobrobyt tworzy się przez pracę, a nie jej skracanie, oraz że utrzymanie pełnych wynagrodzeń przy krótszym czasie pracy oznacza dodatkowe koszty dla przedsiębiorstw i podatników. – Jeśli pracujemy mniej, a chcemy zarabiać tyle samo, to ktoś musi za to zapłacić – mówił, podważając ekonomiczne podstawy projektu forsowanego przez Lewicę.

red

spot_img
spot_img

Popularne na stronie