Policjanci z Częstochowy wyjaśniają przyczyny i okoliczności śmierci 20-letniej kobiety, której ciało odnaleziono wczoraj wieczorem przy ulicy Kutrzeby.
O sprawie poinformował nas jeden z mieszkańców. Jak ustaliliśmy, wczoraj późnym wieczorem przy ulicy Kutrzeby w Częstochowie faktycznie odnaleziono ciało 20-letniej kobiety. O potwierdzenie koszmarnych wiadomości, zwróciliśmy się do częstochowskiej policji.
– Policjanci z Częstochowy wyjaśniają przyczyny i okoliczności zgonu 20-letniej kobiety, której ciało zostało odnalezione wczoraj około godziny 21.20 przy ulicy Kutrzeby w Częstochowie. Prokurator zarządził wykonanie sekcji zwłok – mówi podkomisarz Barbara Poznańska.
Jej wyniki mają pomóc w ustaleniu dokładnych przyczyn śmierci młodej kobiety. Służby nie chcą na ten moment zdradzać żadnych okoliczności zdarzenia.
Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, ciało dziewczyny wisiało na ogrodzeniu jednej z posesji. Możliwe, że był to nieszczęśliwy wypadek. Pojawiły się informacje, że 20-latka mogła się poślizgnąć. Musimy jednak poczekać na ustalenia śledczych.
Artykuł będzie aktualizowany.
AKTUALIZACJA (PONIEDZIAŁEK 17:00)
Prokuratura Rejonowa w Częstochowie wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 20-latki. Jak podkreśla prokurator Tomasz Ozimek, to jednak standardowa procedura, którą podejmują prokuratorzy w przypadku niewyjaśnionych zgonów.
– Nie będziemy się odnosić do szczegółów dotyczących ujawnienia zwłok tej kobiety. Na wtorek zaplanowana jest sekcja zwłok, której celem jest ustalenie jaka była bezpośrednia przyczyna zgonu – mówi prokurator Ozimek i dodaje – Trwają czynności, przesłuchiwani są świadkowie, analizowane są zapisy monitoringu z sąsiednich posesji. Do czasu wydania przez biegłego z zakresu medycyny sądowej choćby wstępnej opinii, nie będziemy wypowiadać się w tej sprawie szerzej.
Jako redakcja miejskiej, dopóki prokuratura nie wyda oficjalnego komunikatu w tej sprawie, nie będziemy zajmować się kolejnymi spekulacjami, krążącymi w mediach, które dotyczą przebiegu tej wielkiej tragedii.
Red.



