Nocna eksplozja w Osinach w powiecie łukowskim wstrząsnęła mieszkańcami. Na pole kukurydzy spadł niezidentyfikowany obiekt, który wybuchł, powodując uszkodzenia w okolicznych domach. Na miejscu pracują służby.
W środku nocy z wtorku na środę w miejscowości Osiny (woj. lubelskie) mieszkańcy usłyszeli potężny huk. Jak przekazał asp. szt. Marcin Józwik z łukowskiej policji, po godz. 2 dyżurny otrzymał zgłoszenie o „eksplozji, wybuchu”. Funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce.
Na polu kukurydzy znaleziono porozrzucane szczątki nieznanego obiektu – nadpalone elementy metalowe i plastikowe. Fragmenty rozrzucone były w promieniu kilkudziesięciu metrów. Policjanci podkreślili, że widoczny jest obszar wypalony, jednak bez charakterystycznego leja po uderzeniu.
Skutki eksplozji odczuli także mieszkańcy. W trzech pobliskich domach powybijane zostały szyby, ale – jak zapewniają służby – nikt nie odniósł obrażeń.
Miejsce zostało zabezpieczone, a funkcjonariusze prowadzą czynności mające ustalić, czym był tajemniczy obiekt. Jak podał Onet, do Osin jedzie wojewoda lubelski Krzysztof Komorski, który ma osobiście przyjrzeć się sytuacji.
O sprawie wie Ministerstwo Obrony Narodowej. Czekamy na oficjalny komunikat MON-u.
Artykuł będzie aktualizowany.
AKTUALIZACJA 9:00
Ministerstwo Obrony Narodowej udostępniło na portalu X komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych
W odniesieniu do informacji o znalezieniu szczątków obiektu na terenie powiatu łukowskiego, informujemy, że po przeprowadzeniu wstępnych analiz zapisów systemów radiolokacyjnych, minionej nocy nie zarejestrowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej ani z kierunku Ukrainy,… pic.twitter.com/DUcE5kIDWy
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) August 20, 2025
Aktualizacja 16:00
Prokuratura wstępnie przekazała, że mamy jednak do czynienia z dronem wojskowym. Dodatkowo niepokoi fakt, że wieś Osiny znajduje się 85 km w linii prostej od granicy. Bliżej jest stamtąd do Warszawy – 75 km.
Minister Obrony Narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że to dron rosyjski.
– Rosja po raz kolejny prowokuje państwa NATO. Po incydentach dronowych, które miały miejsce w Rumunii, na Litwie, w Łotwie, po raz kolejny mamy do czynienia z rosyjskim dronem – powiedział na konferencji prasowej szef MON.
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiada protest dyplomatyczny.
– Kolejne naruszenie naszej przestrzeni powietrznej ze Wschodu potwierdza, że najważniejszą misją Polski wobec NATO jest obrona naszego własnego terytorium – napisał na platformie X Sikorski.
Red.
Źródło: PAP




