Mieszkaniec powiatu kluczborskiego nie spodziewał się, że rutynowa kontrola drogowa zakończy się dla niego aresztowaniem i szybkim umieszczeniem w zakładzie karnym. 42-letni mężczyzna, jadąc rowerem w stanie nietrzeźwości, został zatrzymany przez policję niemal na progu swojego domu. Teraz czeka go niemal siedem miesięcy za kratami.
Podczas patrolu w powiecie kluczborskim funkcjonariusze ruchu drogowego zatrzymali do kontroli rowerzystę, od którego wyczuli woń alkoholu. Badanie wykazało, że mężczyzna miał ponad pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W trakcie kontroli próbował uniknąć odpowiedzialności, podając dane swojego kuzyna, jednak policjanci szybko zorientowali się, że coś jest nie tak. Zdjęcie przypisane do podanych danych różniło się od wyglądu kontrolowanego, a dodatkowe pytania ujawniły niespójności w jego odpowiedziach. W końcu 42-latek przyznał się do kłamstwa i podał swoje prawdziwe dane.
Okazało się, że mężczyzna był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Kluczborku za kradzież z włamaniem i miał do odbycia karę 205 dni pozbawienia wolności. Zatrzymanie nastąpiło tuż przed jego domem, gdzie liczył na ukrycie się przed wymiarem sprawiedliwości. Po nocy spędzonej w policyjnych pomieszczeniach został przewieziony do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną karę. Dodatkowo, mężczyzna stanie przed sądem za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości oraz za próbę wprowadzenia w błąd funkcjonariusza policji.
red
źródło: KPP Kluczbork




