Łukasz Litewka, poseł na Sejm X kadencji i samorządowiec związany z Sosnowcem, zginął w czwartek, 23 kwietnia, w wypadku drogowym. Informację o jego śmierci podał Dziennik Zachodni, a później potwierdziły ją kolejne media. Według tych doniesień do tragedii doszło podczas jazdy rowerem na ul. Kazimierzowskiej.
AKTUALIZACJA:
25.04 | 11:00: Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował w sobotę o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące mężczyzny podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym w czwartek (23.04) zginął poseł Łukasz Litewka. Jak podaje Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu środek ten może zostać zmieniony na inne środki wolnościowe.
24.04 | 23:35: Mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Bartosz Kilan, poinformował, że mężczyzna złożył obszerne wyjaśnienia i odniósł się do przebiegu zajścia. – W ocenie prokuratora część z jego oświadczeń budzi wątpliwości – powiedział wprost Kilan na konferencji prasowej.
Czego dotyczą znaki zapytania wokół jego wyjaśnień? Podejrzany co prawda utrzymuje wersję, że stracił przytomność podczas jazdy. – Takie sformułowania pojawiają się w jego relacji. Balansuje on pomiędzy utratą przytomności a chwilowym rozkojarzeniem, ewentualnie też całkowitą niepamięcią do przebiegu zajścia – dodał rzecznik.
24.04 | 20:30: 57-letni mężczyzna zatrzymany po wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Informację przekazał Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu. Jak dodał, prokuratura skłania się ku skierowaniu do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.
24.04 | 16:45 Jak przekazał prokurator Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu – przyczyną zgonu były rozległe obrażenia ciała. Łukasz Litewka zmarł wskutek obrażeń kończyn dolnych. Doszło do przecięcia kluczowych arterii i w konsekwencji wykrwawienia. Kierowca samochodu ma zostać poddany szerokim badaniom. Ma to zweryfikować wersję o zasłabnięciu lub zaśnięciu – wyjaśnił prokurator.
24.04 | 13:30: Mężczyzna zatrzymany po śmiertelnym potrąceniu posła Łukasza Litewki nie został jeszcze przesłuchany przez prokuratora. Jak informuje Wirtualna Polska, czynności zostały odłożone w czasie ze względu na badanie lekarskie zatrzymanego.
Nowe informacje do których dotarła Wirtualna Polska dotyczą także oględzin pojazdu. W trakcie czynności prowadzonych na miejscu zdarzenia biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków nie stwierdził, aby samochód, którym poruszał się 57-latek, miał niesprawny układ hamulcowy.
Nie ujawniono również widocznej drogi hamowania pojazdu.
23.04: Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, 57-letni mieszkaniec Sosnowca kierujący mitsubishi colt najprawdopodobniej zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzył się z jadącym z naprzeciwka rowerzystą. Jedną z rozważanych przyczyn jest to, że kierowca mógł zasnąć albo zasłabnąć za kierownicą.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Medycy podjęli reanimację 36-latka, jednak jego życia nie udało się uratować. Przez kilka godzin na miejscu pracowała policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora, a droga była w tym czasie zablokowana.
Na polecenie prokuratora kierowca mitsubishi został zatrzymany do dalszych czynności. Badanie wykazało, że był trzeźwy, jednak pobrano od niego krew do dalszych badań, również pod kątem obecności innych niedozwolonych substancji.
Śledczy gromadzą materiał dowodowy i będą ustalać dokładny przebieg oraz wszystkie okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Czynności w sprawie trwają.
——————
Z przekazanych informacji wynika, że do zdarzenia doszło po godzinie 13.00 na trasie między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem. Rowerzysta miał zderzyć się z samochodem osobowym. Jak podawano, mężczyzna zginął na miejscu, a droga w obu kierunkach została zablokowana. Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora.
Łukasz Litewka był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci życia publicznego w Zagłębiu. Zanim trafił do Sejmu, działał w samorządzie jako radny Sosnowca. Mandat posła zdobył w wyborach parlamentarnych w 2023 roku, startując z listy Nowej Lewicy w okręgu sosnowieckim. Uzyskał wówczas 40 579 głosów.
Był znany nie tylko z działalności politycznej, ale także z licznych akcji społecznych i charytatywnych. Angażował się m.in. w pomoc dzieciom z niepełnosprawnościami oraz zwierzętom. Miał zaledwie 36 lat.
Red.
Źródło: Dziennik Zachodni






