Miejsce na Twoją reklamę
22.9 C
Częstochowa
22.9 C
Częstochowa
środa, 16 września, 2026
Reklama burgerowni częstochowa
Reklama pubu częstochowa
Reklama catering częstochowa
Reklama Usługi brukarskie kłobuck
Reklama burgerowni częstochowa
Reklama pubu częstochowa
Reklama catering częstochowa
Reklama Usługi brukarskie kłobuck
miejska.pl – 100 tys. obserwujących

Prokuratura: Dawid B. posadził chłopca na rozgrzanym piecu…

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie już postawiła zarzuty zarówno matce dziecka, jak i jego ojczymowi.

Z prokuratorskich zarzutów wyłaniają się szczegóły tej makabrycznej sprawy. Od rana jesteśmy wręcz bombardowani kolejnymi okropieństwami, które spotkały ośmiolatka z Częstochowy. Kiedy wydawało się, że już nic gorszego o sposobach znęcania się nad tym dzieckiem nie usłyszymy, co rusz pojawiały się nowe mrożące krew w żyłach fakty, o których pisaliśmy we wcześniejszych publikacjach. Te najświeższe, ukazują kolejny rozdział horroru, który przeszedł chłopiec i znów… ciężko uwierzyć w to, co wydarzyło się w Częstochowie.

Dawid B. jeszcze w środę usłyszał dwa zarzuty prokuratorskie, w tym usiłowania zabójstwa. 27-latek przyznał się do winy.
Prokurator zarzucił 27-letniemu Dawidowi B., że 29 marca usiłował pozbawić życia swojego pasierba, polewając go wrzątkiem i umieszczając na rozgrzanym piecu węglowym, czym spowodował u niego ciężkie obrażenia ciała w postaci oparzeń głowy, klatki piersiowej i kończyn – poinformował Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Oprawca usłyszał też zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad ośmiolatkiem, poprzez bicie i kopanie po ciele oraz przypalanie papierosem. W ten sposób miał on spowodować liczne złamania kończyn i rany oparzeniowe.

Śmiertelny wypadek na skrzyżowaniu Legionów i FaradayaCzytaj równieżŚmiertelny wypadek na skrzyżowaniu Legionów i Faradaya

Wszyscy zastanawiamy się nad tym ”Gdzie była matka?”. Ona również usłyszała zarzuty. 35-letnia Magdalena B. jest podejrzana o narażenie swojego dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia poprzez pomocnictwo, ukrywanie i niereagowanie na fakt znęcania się nad dzieckiem. Jak informuje Tomasz Ozimek, kobieta złożyła wyjaśnienia i również przyznała się do winy.

Tłumaczyła, że nie reagowała i nie udzieliła pomocy dziecku, bo bała się męża – wyjaśnia Ozimek.

Najpewniej wobec podejrzanych zostanie zastosowany tymczasowy areszt na trzy miesiące. Z wnioskiem o to do sądu wystąpił prokurator.

Przypominamy, że poszkodowany chłopiec jest obecnie w rękach specjalistów na Oddziale Intensywnej Terapii Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.

SZ
Fot. KMP w Częstochowie

spot_img
spot_img

Popularne na stronie