Sugestie z mediów społecznościowych o obsadzeniu stanowiska w Hali Sportowej Częstochowa wywołały reakcję władz miasta. Po wyjaśnieniach przekazano, że do powołania kandydata ostatecznie nie doszło, a sprawa stała się tłem do rozmów o przyszłości zarządzania obiektem.
W poniedziałek w mediach społecznościowych pojawiły się sugestie dotyczące powołania na stanowisko dyrektora ds. administracji i sprzedaży Hali Sportowej Częstochowa osoby związanej rodzinnie z byłym zastępcą prezydenta Częstochowy Jarosławem Marszałkiem. W reakcji na te informacje pełniący obowiązki prezydenta miasta Zdzisław Wolski wezwał do wyjaśnień prezesa miejskiej spółki.
Jak przekazano, w postępowaniu konkursowym rekomendację komisji otrzymał jedyny kandydat, który zgłosił się do konkursu. W toku dalszych wyjaśnień prezes HSC Daniel Woch, odpowiedzialny za zarządzanie oraz politykę kadrową w spółce, stwierdził jednak, że do powołania na wakujące stanowisko ostatecznie nie doszło. Informację tę potwierdził we wtorek podczas spotkania prasowego zwołanego w Urzędzie Miasta Częstochowy.
Zdzisław Wolski podkreślił, że obok sprawnego funkcjonowania hali znaczenie ma także społeczny odbiór decyzji personalnych oraz świadomość negatywnych emocji, jakie mogą im towarzyszyć — nawet jeśli z formalno-prawnego punktu widzenia nie można im nic zarzucić.
W związku z sytuacją prezydent, jako organ właścicielski, zawnioskował o zwołanie Rady Nadzorczej HSC. Posiedzenie ma dotyczyć zarówno bieżących spraw związanych z działalnością hali, jak i perspektywy jej dalszego funkcjonowania w obecnej formule. Kontekstem jest kończąca się w tym roku trzyletnia umowa na prowadzenie obiektu przez spółkę. Posiedzenie Rady Nadzorczej zaplanowano na 25 sierpnia.
Z materiału wynika również, że zamiarem władz miasta jest przeprowadzenie analiz dotyczących możliwości i zasadności ewentualnego przekazania wielofunkcyjnej hali w administrację Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji, który zarządza innymi miejskimi obiektami sportowymi.
red
źródło/fot: UM w Częstochowie








