Miejsce na Twoją reklamę
MNIAM 2
MNIAM 2
-2.7 C
Częstochowa
-2.7 C
Częstochowa
wtorek, 13 stycznia, 2026
KS_bilet_web_main
MNIAM 2
probruk-reklama-2
AMERICAN zielonka 2

Skatowany chłopiec cierpiał wiele dni przed przyjazdem pogotowia…

KS_bilet_web_main
MNIAM 2
probruk-reklama-2
AMERICAN zielonka 2

Wstrząsające doniesienia siostry ośmiolatka z Częstochowy okazały się prawdziwe. Kolejne informacje, które ujrzały światło dzienne, są szokujące.

Biologiczny ojciec dziecka odwiedził swoich synów w poniedziałek. Ośmioletni Kamil leżał w swoim łóżku z bardzo poważnymi obrażeniami. Jego ojciec natychmiast wezwał pomoc. Gdy odpowiednie służby zobaczyły stan chłopca, natychmiast wezwały śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie poinformował, że w jednym z domów na Stradomiu policjanci zatrzymali 35-letnią matkę chłopca oraz jej 27-letniego męża.

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wszczęła śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa 8-letniego chłopca i spowodowania u niego ciężkich obrażeń ciała tj. głowy, klatki piersiowej i kończyn. Śledztwo dotyczy również znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad chłopcem, a także narażenia go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia – wyjaśnia.

Ośmiolatek trafił do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. W środę przed placówką odbyła się konferencja prasowa, na której przedstawiono informacje dotyczące stanu zdrowia chłopca. Z jakimi obrażeniami trafił na oddział?

Były to oparzenia głowy, tułowia i kończyn oraz złamania kończyn. Chłopiec po wstępnym ustabilizowaniu został przekazany na Oddział Intensywnej Terapii naszego szpitala, gdzie anestezjolodzy walczyli o jego życie. Następnego dnia udało nam się przeprowadzić operację, która pozwoliła na zaopatrzenie tych obrażeń. Aktualnie pacjent w stanie ciężkim przebywa na Oddziale Intensywnej Terapii. W naszej opinii złamania powstały w ciągu ostatniego miesiąca, natomiast oparzenie około 7-10 dni przed przyjęciem. To bardzo duże oparzenie, bo obejmujące około 1/4 powierzchni ciała. Sądząc po spalonych włosach, prawdopodobnie dziecko zostało czymś oblane i podpalone – mówi koordynator centrum urazowego dla dzieci w GCZD w Katowicach, dr Andrzej Bulandra.

Jak podkreślił dr Bulandra, żadne z obrażeń nie było wcześniej zaopatrzone, ani leczone. Dodał również, że Chłopiec był wychudzony, odwodniony i brudny.

Dolegliwości bólowe chłopca były bardzo dotkliwe. Dziecko cierpiało od wielu dni.

Leczymy tutaj różne ciężkie oparzenia i to akurat nie jest w żaden sposób szczególne z punktu widzenia sposobu leczenia, natomiast okoliczności ich powstania są szokujące – mówił Bulandra.

Ośmiolatek jest obecnie w śpiączce farmakologicznej, a o tym kiedy będzie wybudzany, zdecydują anestezjolodzy. Mniej więcej raz na dwa dni, chłopiec ma być poddawany kolejnym zabiegom.

SZ

Popularne na stronie

Policyjne wiadomości z regionu

Na-sygnale