Na autostradzie A1 w kierunku Katowic doszło do tragicznego wypadku. Według wstępnych informacji zginęły cztery osoby.
Aktualizacja 13:00 : Kierowca ciężarówki nie odniósł obrażeń i został zatrzymany przez policję. Wstępne badanie wykazało, że był trzeźwy, jednak pobrano mu krew do dalszych badań. Wszystkie osoby, które zginęły, były pracownikami firmy wykonującej prace drogowe. Pięć kolejnych osób zostało rannych, w tym jedna przetransportowana śmigłowcem LPR. Czterech pracowników nie odniosło obrażeń. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący zestawem pojazdów ciężarowych z nieustalonych dotąd przyczyn najechał na pojazd marki Mercedes, przy którym znajdowały się osoby, które wykonywały prace drogowe – powiedziała TVN24 podkomisarz Barbara Poznańska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.
Aktualizacja 10:50 : Wojewódzka komenda policji przekazała, że wypadku zginęły cztery osoby, a nie pięć, jak informowano wcześniej. Na A1 częściowo przywrócono ruch w kierunku Gliwic. Kierowcy jadą jednym pasem pod prąd jezdnią w stronę Łodzi. Ruch do Łodzi skierowano przez węzeł Mykanów.
Jak poinformował nas dyżurny Państwowej Straży Pożarnej, do zdarzenia doszło w okolicy zjazdu na Mykanów.
Do zdarzenia doszło około godz. 9 w okolicy zjazdu na Mykanów. Samochód ciężarowy miał wjechać w stojące na jezdni busy, lawetę oraz inne pojazdy. Ciężarówka miała również uderzyć w pracowników drogowych.
Na miejscu działa siedem zastępów straży pożarnej, w tym 27 strażaków.
Na razie nie są znane szczegółowe okoliczności wypadku. Więcej informacji wkrótce.
Red.






























